Trend / moda
- Sławomir Zasiewski

- 7 mar
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 8 lip
Każdego roku świat designu z zainteresowaniem śledzi wybór Color of the Year. Jedna decyzja potrafi wywołać tysiące artykułów, inspiracji i nowych kolekcji. W krótkim czasie wybrany kolor pojawia się we wnętrzach, modzie, opakowaniach, reklamach i mediach społecznościowych.

To fascynujące zjawisko. Jednocześnie warto zadać sobie pytanie: czy kolor wybrany na dwanaście miesięcy powinien decydować o wizerunku firmy, która chce budować swoją markę przez kolejne dwadzieścia lat?
Nie mam nic przeciwko trendom. Wręcz przeciwnie. Uważam, że warto je obserwować, analizować i rozumieć. Pokazują kierunek zmian, sposób myślenia ludzi i to, jak zmienia się estetyka świata. Są doskonałym źródłem inspiracji.
Problem pojawia się wtedy, gdy moda zaczyna zastępować tożsamość.
Kolor marki nie powinien być wybierany dlatego, że jest aktualnie popularny. Powinien wynikać z charakteru firmy, jej wartości, odbiorców i historii. Powinien być naturalnym elementem komunikacji, a nie sezonowym dodatkiem.
Wyobraźmy sobie firmę, która od trzydziestu lat kojarzona jest z granatem, ponieważ buduje wizerunek stabilności i zaufania.

Czy naprawdę powinna zmieniać kolor identyfikacji tylko dlatego, że w tym roku modne stały się odcienie fioletu lub czerwieni? Prawdopodobnie nie.
Najsilniejsze marki świata nie są rozpoznawalne dzięki temu, że podążają za każdym trendem. Są rozpoznawalne dlatego, że przez lata konsekwentnie budują własny język wizualny. To właśnie konsekwencja sprawia, że jeden kolor potrafi stać się symbolem marki na pokolenia.
Nie oznacza to jednak, że trendy należy ignorować. Wręcz przeciwnie. Mogą być świetnym miejscem do eksperymentowania – w kampaniach reklamowych, sezonowych materiałach, aranżacjach wnętrz, sesjach zdjęciowych czy komunikacji w mediach społecznościowych. To tam moda może wnosić świeżość i pokazywać, że marka żyje razem ze światem.
Jednak fundament powinien pozostać niezmienny.
W John&Sophie wierzymy, że branding nie polega na pogoni za modą. Polega na odkrywaniu tego, co jest prawdziwe i trwałe. Dopiero wtedy można świadomie zdecydować, które trendy wzmacniają markę, a które są jedynie chwilową inspiracją.
Bo Color of the Year zmieni się za rok.
Dobrze zbudowana tożsamość marki może pozostać z firmą przez całe pokolenia.
Trendy inspirują. Tożsamość pozostaje.




































Komentarze