Połączone kompetencje
- Sławomir Zasiewski

- 20 lut
- 2 minut(y) czytania
Przez wiele lat utarło się przekonanie, że dobra agencja to przede wszystkim duży zespół pracowników pracujących pod jednym dachem. Rynek jednak bardzo się zmienił. Dzisiaj o sukcesie projektu coraz rzadziej decyduje liczba osób zatrudnionych w firmie. Znacznie ważniejsze staje się umiejętne połączenie odpowiednich kompetencji we właściwym czasie.

Każdy projekt jest inny. Jedna firma potrzebuje strategii marki i identyfikacji wizualnej. Inna profesjonalnej sesji fotograficznej, filmu promocyjnego czy projektu przestrzeni biurowej. Trudno oczekiwać, aby jedna osoba była ekspertem we wszystkich tych dziedzinach. Jeszcze trudniej utrzymywać rozbudowany zespół specjalistów, którzy każdego dnia wykonują identyczne zadania.
Dlatego coraz więcej nowoczesnych studiów kreatywnych pracuje w modelu projektowym.

Do każdego projektu zapraszani są specjaliści najlepiej odpowiadający jego potrzebom. Fotograf, twórca filmowy, projektant przestrzeni, grafik czy specjalista od stron internetowych koncentrują się na tym, w czym są najlepsi. Dzięki temu klient otrzymuje dostęp do wysokich kompetencji bez konieczności finansowania rozbudowanej struktury organizacyjnej.
Jednocześnie taki model wymaga czegoś, czego często nie widać na pierwszy rzut oka – osoby, która połączy wszystkie elementy w jedną spójną całość.
To właśnie rolą dyrektora kreatywnego lub stratega marki jest zrozumienie firmy, określenie kierunku projektu oraz czuwanie nad tym, aby wszystkie specjalizacje mówiły jednym językiem. Fotograf nie pracuje wyłącznie nad zdjęciami. Filmowiec nie tworzy filmu w oderwaniu od strategii. Projektant wnętrz nie projektuje przestrzeni niezależnie od identyfikacji wizualnej. Każda decyzja jest częścią większego systemu budowania marki.
W John&Sophie nazywamy ten sposób pracy Brand Care System. Każdy projekt rozpoczynamy od poznania firmy, jej strategii, wartości i celów. Następnie dobieramy partnerów projektowych, których doświadczenie najlepiej odpowiada konkretnemu wyzwaniu. Moją rolą jest połączenie tych kompetencji w jeden spójny proces i wspieranie zespołu na każdym etapie realizacji.
Wierzę, że kreatywność najlepiej rozwija się tam, gdzie specjaliści mają swobodę działania, ale jednocześnie pracują według wspólnej wizji. Dzięki temu każdy może skupić się na swojej pasji i rzemiośle, a klient otrzymuje nie zbiór pojedynczych usług, lecz przemyślany system budowania marki.
Przyszłość nie należy do największych zespołów. Należy do ludzi, którzy potrafią skutecznie łączyć wiedzę, doświadczenie i różne specjalizacje wokół jednego celu.
Bo najlepsze projekty nie powstają przypadkiem. Powstają wtedy, gdy właściwi ludzie spotykają się przy właściwym wyzwaniu, a nad całością czuwa jedna, spójna wizja.
Komentarze